sobota, 23 sierpnia 2014

Akcja zapuszczania włosów u Eter

 
U mnie akcja zapuszczania i zagęszczenia włosów trwa cały czas, jednak po co robić coś samemu skoro można się dołączyć do grona innych zapuszczających. Jak to mówią: w kupie grupie raźniej!
Jeśli ktoś również jest chętny, formularz zgłoszeniowy można znaleźć TU. Zgłaszać się można do 27.08.2014.
W skrócie zasady:
1. Dzielnie zapuszczamy od 20.08 do 20.12, pamiętamy czego używałyśmy podczas akcji - post podsumowujący zawrze też to, co stosowałyśmy :)
2. Mierzymy włosy na początku i końcu akcji.
3. Dodatkowo można zrobić zdjęcia przed i po akcji.
4. Podcięcie w międzyczasie nie blokuje przed wzięciem udziału w akcji! Włosy można zmierzyć na początku akcji, przed podcięciem, po podcięciu i po zakończeniu akcji i zsumować ile cm przybyło.
5. Przy wypełnianiu formularza zgłoszeniowego oraz końcowego podać ten sam nick.

Włosy mierzyłam 17 sierpnia, dlatego nie będę tego ponawiać. Ich długość od czoła (mierzone metodą Henrietty) wynosiła 69cm.
Powodzenia wszystkim zapuszczającym! :)

22 komentarze:

  1. Pięknie błyszczą Twoje włosy, ale wydaje mi się, że końce są trochę przerzedzone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z długością to wygląda coraz gorzej niestety, na ciemnych bluzkach tak nie widać (a na co dzień nosze raczej ciemne rzeczy).
      Staram się regularnie podcinać modląc się o poprawę :C

      Usuń
    2. Muszę się niestety zgodzić :( Pomimo, iż są ładne i błyszczą, są bardzo przerzedzone. Tak, jakbym widziała swoje sprzed dwóch lat - czasów prostownicy. Też miałam taką długość i 'gęstość' i się wzbranialam przed radykalnym cięciem. Przelamalam się jednak i za radą innych wlosomaniaczek podcięłam do zapięcia stanika. Od razu nabrały życia! I trzymam tę długość rok, podcinajac na bieżąco resztę zniszczonych. Już nie mam przeswitow, no może lekkie po bokach. Jeszcze zostało mi 6cm do podcięcia, wtedy dopiero zapuszczam do talii. Mimo, że to ciężkie, uważam, że Tobie większe podcięcie też wyszłoby na dobre, w końcu jakość>długość ;)

      Usuń
    3. Ale one są zdrowe! Tylko rzadkie. Przerzedzenie spowodowane wypadaniem niestety.
      Wystarczy spojrzeć jak wyglądają na aktualizacjach - jest z nimi o wiele lepiej wizualnie gdy pod spodem mam ciemne bluzki. I takie noszę na co dzień :)

      Usuń
  2. Powodzenia, też się zgłosiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również się zgłosiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekny blask, znam ten bol z przerzedzonym dolem - kiedys wyrownamy, niech no tylko szybko rosna :)! Super, ze dolaczylas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że wyrównamy. My nie damy rady?! :D

      Usuń
  5. cieszę się, że się zdecydowałaś na udział :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak to tak w Twojej akcji nie brać udziału.
      I właściwie to chyba pierwsza oficjalna akcja do której się zapisałam ^.^'

      Usuń
  6. Mam dokładnie tyle samo centymetrów i też biorę udział w tym zbiorowym zapuszczaniu - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez chce sie zglosic tylko mozna linka do niej??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link jest w poście. Ale zapisy już są zamknięte :(

      Usuń
  8. I obserwuje oczywiście i zapraszam tez do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś Ty mnie dorwała z aparatem od tyłu?!!! ;D
    Kurcze nienawidzę jasnych bluzek za ten efekt, odkąd 'włosomaniaczę' (9 miesiąc idzie) staram się związywać włosy zawsze gdy ubieram coś jasnego. A szkoda, bo lepiej mi w jasnych kolorach , szczególnie w błękicie, ale od jakiegośczasu poluję na ciuchy w których będę wyglądać dobrze zarówno z przodu jak i z tyłu ;) są to głównie ciemne barwy- na brązie i granacie mam 2x więcej włosów xD
    KaSia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od podcięcia wykonanego tydzień temu włosy o wiele lepiej wyglądają na jasnych bluzkach! Jednak zdecydowanie dalej nie wygląda to fenomenalnie :D Z jednej strony ciesze się, że jest ktoś jeszcze o takim "defekcie", a z drugiej współczuje i wspieram :)

      Usuń
    2. Gdybym miała ściąć to co mi się nie podoba skończyłabym prawie z bobem :D Podcinam co trochę, do miesiąca po obcięciu jest w miarę, a potem znowu liche od połowy, jakoś nie gęstnieją ... :/
      Raczej się też nie wykruszają, bo zabezpieczam lekkimi silikonami a co drugą noc olejuję do spania, ale one nadal marnie wyglądają i tak od wielu miesięcy (jeśli chodzi o ich gęstość, bo co do samego stanu włosa poprawę widać:))
      KaSia:)

      Usuń
    3. No mi mija niedługo 2 lata włosomaniactwa i dopiero po tym podcięciu (a podcinam regularnie) widać aż taką różnicę.

      Usuń