Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 maja 2013

Loki na nawilżane chusteczki


Pewnie nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że jako posiadaczka super prostych włosów od zawsze marzyłam o pięknych, lekkich lokach które błyszczącą kaskadą spływałyby mi po plecach. Moja miłość do loków zawsze pozostanie gdzieś w mojej głowie pomimo iż już dawno pokochałam swoje włosy.  Nigdy nie katowałam włosów lokówką (zdarzało się od czasu do czasu ale to od święta), byłam na to zwyczajnie zbyt leniwa. Jednak bycie włosomaniaczką niesie ze sobą wiele korzyści! Mam o wiele zdrowsze włosy, a co za tym idzie o wiele bardziej odporne na moje eksperymenty. No i świat włosomaniaczek posiada wiele przeróżnych sposobów na wiele zwyczajnych rzeczy jak np. kręcenie włosów. Jedną z nich jest pare sposobów na loki bez użycia ciepła.



Kupiłam sobie paczuszkę chusteczek nawilżanych zaraz po znalezieniu postu Anwen która wychwalała ten sposób - było to już pare miesięcy temu. Użyłam raz, jednak byłam bardzo niezadowolona z tego, bo loczki wyszły jak malutkie sprężynki i włosy pozawijały się tak mocno, że uzyskały długość do ramion - a fu! I rzuciłam to w kąt. Niedawno znalazłam to pełne opakowanie chusteczek i postawiłam sobie wyzwanie, że jakoś je zużyję. I tak zaczęłam ćwiczyć zawijanie kręciołków.
Aktualnie zawijam sobie dwa koki po bokach, do wysokości uszu. Zostawiam je na noc, a rano budze się z lokami, które pozostają ze mną przez cały dzień pomimo braku używania jakichkolwiek pomocy w formie lakieru czy czegokolwiek.
Czemu tylko dwa? Przy większej ilości sprężynki wychodzą o wiele mocniejsze, włosy skręcają się mocniej i co za tym idzie są o wiele krótsze. A mi zależy bardziej na luźnych lokach.
Czemu tylko do ucha? Na początku może wygląda to dziwnie, ale loczki po jakimś czasie troche się rozluźniają i wyglądają wtedy naturalnie. Jak zawijam je wyżej to powstaje mi mała szopa która odstaje na wszystkie strony (jak miałam grzywkę na bok i przez przypadek złapałam jej fragment do koka to potem wyglądałam jak jednorożec :D)